Biedroń: Do 2035 r. zlikwidujemy wszystkie kopalnie w Polsce

psav zdjęcie główneBiedroń, który we wrześniu zapowiedział budowę swojego ugrupowania politycznego, podsumował na piątkowej konferencji prasowej w Warszawie
spotkania ze swoimi sympatykami, które odbywał w polskich miastach pod
szyldem „Burzy mózgów”. Poinformował, że od września odwiedził 33
miasta, gdzie w spotkaniach z nim wzięło udział ok. 15 tys. osób, a ok.
500 tys. obserwowało je przez internet.”To dodaje nam skrzydeł, to sprawia też, że już dzisiaj możemy
powiedzieć z całą pewnością, że projekt, siła, którą tworzymy, ma
naprawdę ogromną moc zmiany” – podkreślił.B. prezydent Słupska oświadczył ponadto, że pierwszym postulatem programowym jego ugrupowania jest walka ze smogiem.”Dzisiaj nasza świadomość jako mieszkańców i mieszkanek naszego
kraju, że trzeba walczyć ze smogiem jest już wysoka, ale mam wrażenie,
że niestety rządzący nie mają odwagi podjąć ważnej decyzji, którą ja
dzisiaj chciałbym zadeklarować i którą zrealizuję, jeżeli wygramy wybory
(…): do 2035 r. ja i moja siła polityczna zlikwidujemy wszystkie
funkcjonujące w Polsce kopalnie, odejdziemy od węgla, tak żeby już nigdy
nikt więcej nie musiał umierać ze względu na smog” – powiedział
Biedroń.”Doprowadzimy do tego, że Polska w całym regionie Europy Środkowo-Wschodniej będzie miała najczystsze powietrze” – dodał.Jak zaznaczył, cel ten nie zostanie zrealizowany w ciągu jednego
dnia, lecz przez wieloletnie promowanie odnawialnych źródeł energii.
Zapewnił też, że górnicy „nie zostaną zostawieni sami sobie”.”Ci górnicy powinni otrzymać i otrzymają wsparcie ze strony państwa,
żeby uczestniczyć w tej wielkiej modernizacji, jeśli chodzi o jakość
naszego życia, także jeśli chodzi o jakość naszego powietrza.
Zaangażujemy ich we wsparcie w termomodernizacji; w Polsce 3 mln
budynków wymaga termomodernizacji, do tego potrzebne są ręce do pracy” –
zadeklarował b. prezydent Słupska.Zwrócił jednocześnie uwagę, że „każdego roku 10 mld zł jest
przeznaczane na wsparcie dla wydobycia i dotowania węgla w naszym
kraju”, które to pieniądze „moglibyśmy przekazywać sukcesywnie każdego
roku na wspieranie odnawialnych źródeł energii”.Wśród przedstawionych w piątek przez Biedronia i jego
współpracowników propozycji znalazło się też m.in. uzupełnienie sieci
kolejowej oraz stworzenie – jak mówił koordynator programowy tworzącego
się ruchu Dariusz Standerski – „jednego systemu sieci kolejowych i
autobusowych, tak żeby każdy powiat w Polsce był dobrze skomunikowany z
resztą kraju”.Kolejna grupa postulatów Biedronia jest związana z rozdziałem państwa
od Kościoła. „Zaproponujemy wycofanie finansowania religii ze szkół,
zaproponujemy likwidację funduszu kościelnego oraz takie przepisy,
według których księża są tak samo opodatkowani jak wszyscy obywatele” –
mówił Standerski.Ugrupowanie Biedronia ma też dążyć do poprawy jakości opieki
zdrowotnej. „W kraju, w którym mamy najmniej lekarzy na 1000 mieszkańców
w całej UE, w kraju, w którym opieka zdrowotna jest skrajnie
niedofinansowana, będziemy przede wszystkim dążyć do tego, żeby
inwestować w specjalizacje, które odpowiadają na wyzwania przyszłości,
m.in. specjalizacje geriatryczne oraz we wszystkie zawody medyczne, w
tym w szczególności w zawody pielęgniarki i ratownika medycznego” –
zadeklarował Standerski.Jak mówił, częstym tematem dyskusji, które toczyły się w całej Polsce
z udziałem Biedronia, były też wynagrodzenia. Wskazał w tym kontekście,
iż obecnie „średnie wynagrodzenie jest dla mieszkanek i mieszkańców
kraju bardzo abstrakcyjną liczbą”.”Dlatego będziemy dążyć do tego, żeby minimalne wynagrodzenie było
powiązane ze średnim wynagrodzeniem, np. w wysokości 60 proc. średniego
wynagrodzenia – tak, żeby z ogólnego rozwoju gospodarczego mogli
korzystać wszyscy, również, a być może zwłaszcza ci, którzy zarabiają
najmniej” – podkreślił.Gabriela Morawska-Stanecka, która odpowiada w formacji Biedronia za
sprawy prawne, zapowiedziała z kolei powołanie złożonej z wybitnych
autorytetów prawniczych – m.in. b. rzeczników praw obywatelskich,
członków TK czy prezesów SN i NSA – komisji sprawiedliwości i
pojednania, która miałaby rozstrzygnąć „wszystkie przypadki łamania
prawa i łamania konstytucji w latach 2015-2019”.Zadaniem komisji byłoby również – jak dodała – przedstawienie
rekomendacji co do tego, „jakie bezpieczniki wprowadzić, żeby
konstytucja nie była już więcej łamana, a po drugie, jakie wyciągnąć
konsekwencje wobec osób, które to czynią”.Współpracownica Biedronia wskazała również na konieczność
odpolitycznienia spółek skarbu państwa, którymi – według niej – powinni
zarządzać kompetentni fachowcy wybierani w jawnych i transparentnych
konkursach.Jak mówiła Morawska-Stanecka, jedną z kwestii często poruszanych
podczas „Burz mózgów” były prawa reprodukcyjne – m.in. dostęp do
antykoncepcji, do ginekologa czy do leczenia in vitro, opieka
okołoporodowa oraz bezpieczna aborcja. „Te kwestie na pewno będziemy
zmieniać” – zadeklarowała.Pytany o możliwość wspólnego startu z ugrupowaniami lewicowymi, m.in.
SLD i Partią Razem, Biedroń podkreślił, że tworzona przez niego siła
polityczna „nie jest szalupą ratunkową dla nikogo”.”Droga, którą wybraliśmy, ma zmienić oblicze polskiej polityki, ma
pokazać, że inna jakość w polskiej polityce jest możliwa. Dlatego do
tego statku, który pruje przez to morze, nie będziemy zabierali tych,
którzy dzisiaj w polityce toną, którzy dzisiaj potrzebują mojej
wyciągniętej ręki, żeby uratować swoje stołki” – mówił b. prezydent
Słupska.”Żebym mógł stworzyć nową jakość, żebyśmy byli autentyczni i
wiarygodni – a na tym mi naprawdę bardzo zależy – nie zamierzam robić
jakichkolwiek koalicji z jakimikolwiek partiami, które od trzech lat
mają szklany sufit nad sobą” – dodał.Zapewnił zarazem, że kibicuje innym ugrupowaniom opozycji – Koalicji
Obywatelskiej, a zwłaszcza SLD i Partii Razem, „bo takie siły polityczne
też są potrzebne w polskim parlamencie”.Rozmowy o stworzeniu wspólnej lewicowej listy w wyborach do PE prowadzą obecnie m.in. SLD, Partia Razem i Zieloni.We wrześniu Biedroń poinformował, że rezygnuje z ponownego ubiegania
się o urząd prezydenta Słupska i zamierza stworzyć nowy projekt
polityczny. Nazwę, program i struktury nowej partii politycznej ma
ogłosić 3 lutego 2019 r. w warszawskiej Hali Torwar. Biedroń, który w
tegorocznych wyborach samorządowych został radnym Słupska pod koniec
listopada zrezygnował z tego mandatu.>>> Czytaj też: Bank Światowy stworzył raport o polskiej energetyce. „Czysta energia przyniosłaby Polsce ogromne korzyści”