EBI odkłada ważną dla Polski decyzję w sprawie gazu ziemnego

psav zdjęcie główneEBI, którego akcjonariuszami są państwa unijne, dyskutuje o tym, co zrobić, aby bank był bardziej ekologiczny i zaprzestał lub ograniczył finansowanie projektów energetycznych dotyczących gazu ziemnego.
Część krajów UE jest temu przeciwna, m.in. Niemcy, Polska i inne kraje Europy Środkowej; chcą one, by bank nadal finansował niektóre projekty gazowe, tak by mogły bezpiecznie przejść transformację energetyczną.
„To trudna decyzja, z punktu widzenia politycznego jak i technicznego. Ciągle istnieją rozbieżności wśród państw członkowskich w tej kwestii. Propozycja nowej strategii nie została zmieniona, ciągle jest na stole” – powiedziało PAP źródło zbliżone do EBI. Ta propozycja zakłada, że EBI przestanie finansować projekty gazowe z końcem 2020 roku.
Źródło dodało, że z wtorkowej dyskusji w radzie zarządzającej EBI w Luksemburgu wynika, że państwa członkowskie są przekonane, iż zmiany w strategii finansowania, zmierzające do rozwiązań bardziej ekologicznych, są potrzebne. Powinny one iść w kierunku projektów zielonych i niskoemisyjnych, nie można jednak zapominać, że nie wszystkie państwa unijne są na tym samym poziomie rozwoju gospodarczego. „Nikt nie ma wątpliwości, że nikogo nie należy pozostawiać w tyle” – podkreślił rozmówca PAP.
Z nieoficjalnych informacji uzyskanych przez PAP wynika, że jednym z rozwiązań mogłoby być zwiększanie finansowania z EBI na odnawialne źródła energii dla krajów, które są bardziej uzależnione od paliw kopalnych. Część państw chce jednak, aby bank nadal finansował projekty gazowe, w tym projekty przesyłowe, dystrybucyjne, wytwarzanie i efektywną kogenerację, czyli wytwarzanie zarazem energii elektrycznej i ciepła.
„Dla Polski i szeroko pojętego regionu kluczowe jest, by utrzymać możliwość finansowania, przy wsparciu EBI, projektów gazowych i gazu jako paliwa przejściowego, w celu osiągnięcia postępów w transformacji energetycznej” – powiedział PAP we wtorek polski dyplomata.
Według nieoficjalnych informacji część państw UE chce, aby zarząd EBI przedstawił nowe propozycje dotyczące polityki kredytowej i strategii finansowania przyszłych projektów energetycznych.
Zmiana strategii EBI była jednym z postulatów przyszłej szefowej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen, która powiedziała podczas wystąpienia w europarlamencie, że chce, aby bank stał się bardziej ekologiczny. Von der Leyen, która ma podjąć nową pracę 1 listopada, chce również, aby UE zwiększyła obecny cel redukcji emisji o co najmniej 40 procent do 2030 roku w porównaniu z poziomem z 1990 roku.
Wiceprezes EBI Andrew McDowell powiedział we wtorek, że jest przekonany, iż uda się osiągnąć ostateczne porozumienie w sprawie zmian strategii finansowania w listopadzie. „Nowa polityka pożyczek energetycznych jest kamieniem milowym na drodze EBI do przekształcenia się w bank klimatyczny UE. Cieszę się z ważnych postępów poczynionych dzisiaj i jestem pewien, że osiągniemy ostateczną zgodę w listopadzie” – wskazał.
Z braku porozumienia nie są zadowolone organizacje ekologiczne. Friends of the Earth Europe napisała, że Niemcy i KE przeciwstawiły się polityce wolnej od paliw kopalnych, a w projekcie pozostawiono „szereg luk”. „To bardzo niepokojące, że Europejski Bank Inwestycyjny nie zgodził się dzisiaj zaprzestać udzielania pożyczek paliwom kopalnym niszczącym klimat” – powiedział Colin Roche z tej organizacji.
W ciągu ostatnich pięciu lat Europejski Bank Inwestycyjny zapewnił ponad 65 mld euro nowego finansowania globalnych inwestycji w energię odnawialną, efektywność energetyczną i dystrybucję energii.>>> Czytaj też: Wyłudzali duże pieniądze od polskich klientów. Jak Agricole Trade udawał znany bank [ŚLEDZTWO DGP]