Emilewicz: Model prosumencki to zwiększenie bezpieczeństwa energetycznego

psav zdjęcie główneWe wtorek, w kuluarach „Dnia Powietrza” zorganizowanego w pawilonie polskim na szczycie klimatycznym ONZ w Katowicach, szefowa MPiT nawiązała do gwałtownego wzrostu kosztów uprawnień do emisji CO2, wpływającego na rosnące ceny energii.
„Koszty uprawnień gwałtownie wzrosły w ciągu tego roku i raczej nie będziemy spodziewać się, aby spadły. Przyjęte cele klimatyczne, które Polska też przecież akceptuje, stawiają nam konkretne wymagania” – podkreśliła minister. „Pytanie, jaka jest droga dojścia do, z jednej strony, spełnienia celów klimatycznych, z drugiej – do zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego; zapewnienia wystarczającej ilości energii, bo zapotrzebowanie na nią bynajmniej nie maleje” – zaznaczyła.
„Tutaj dyskusja o prosumentach jest tą, którą powinniśmy rozpocząć, a także rozpocząć konkretne projekty. Jestem już po kilku rozmowach – także wewnątrz rządu – i tego typu podejście znajduje zrozumienie” – wskazała, nawiązując m.in. do proponowanych przez pełniącego do marca br. funkcję wiceministra energii Andrzeja Piotrowskiego klastrów energii.
Podłożem koncepcji klastrów energii jest spojrzenie na lokalne możliwości bilansowania produkcji i konsumpcji energii. Małe lokalne źródła o różnych charakterystykach mogą w niej uzupełniać się, a także lokalnie – w pewnym określonym otoczeniu – odpowiadać na zapotrzebowanie.
„Myślę, że to jest bardzo mądre podejście. Po pierwsze dlatego, że duże bloki energetyczne – jeżeli mówimy o bezpieczeństwie energetycznym – są mocno zagrożone w przypadku np. ataku czy jakiejkolwiek próby ingerencji. Ingerowanie w system energetyczny poprzez duży blok powoduje bardzo poważne konsekwencje dla całej gospodarki, dla pewnej części Polski” – zaznaczyła Emilewicz.
„Przy energetyce rozproszonej to bezpieczeństwo energetyczne, stabilność systemu są znacznie wyższe” – zaznaczyła.
Wskazała także, że model prosumencki odpowiada na problemy związane ze słabo rozwiniętą siecią przesyłową, m.in. na wschodzie i północy Polski. Zaznaczyła, że w ciągu ostatnich trzech, czterech lat drastycznie spadła cena instalacji fotowoltaicznych, co obniża koszty inwestycyjne.
„Przy przyjęciu rozwiązań ustawodawczych, które z jednej strony wcale nie musiałyby się wiązać z dotacjami, bo te inwestycje mogłyby opierać się na atrakcyjnych instrumentach zwrotnych, moglibyśmy wyobrazić sobie, że – gdy w przyszłym roku zacznie się sezon budowlany – takich instalacji mogłoby powstać w Polsce bardzo dużo” – uznała szefowa MPiT.
„Moglibyśmy zatem w stosunkowo krótkim czasie, przy niewielkim zaangażowaniu środków, a właściwie – zerowej pomocy publicznej, zacząć budować system prosumencki w myślę odpowiednim tego słowa znaczeniu” – oceniła.
W ub. tygodniu, podczas jednego z paneli dyskusyjnych w polskim pawilonie na COP24, Emilewicz nawiązała do przygotowań do nowelizacji ustawy o odnawialnych źródłach energii. „Ten rok z mojej perspektywy, nadchodzących kilkanaście miesięcy: jednym z wyzwań, z którymi chcielibyśmy zmierzyć się, to jest ustawa o odnawialnych źródłach energii w modelu prosumenckim” – wskazała.
„W Polsce jest wiele białych plam na mapie, gdzie mamy braki w zakresie dostarczania energii, ale też możliwość jej dostarczenia jest bardzo ograniczona dlatego, że nie mamy tam sieci. Z pewnością te białe plamy możemy w lepszym stopniu zapełnić, jeżeli pozwolimy klientom na ten model prosumencki, czyli na instalacje fotowoltaiki, możliwość tworzenia elektrowni wodnych w zakresie gmin czy związków gminnych” – wyjaśniała minister.
„Zbudowanie tego typu modelu czy podstaw prawnych wspierających tego typu modele jest dzisiaj kolejnym naszym wyzwaniem” – uznała Emilewicz.
23 listopada przedstawiciele Ministerstwa Energii przedstawili projekt Polityki Energetycznej Polski do 2040 r. Dokument zakłada m.in. że w 2030 r. 60 proc. wytwarzanej w Polce energii nadal będzie pochodziło z węgla (obecnie jest to średnio niespełna 80 proc.), przy utrzymaniu rocznego zużycia tego surowca na obecnym poziomie. Do 2040 r. udział węgla w produkcji prądu ma zmniejszyć się do poziomu poniżej 30 proc.
W ub. tygodniu, podczas „Dnia Innowacji” w pawilonie polskim na COP24, Emilewicz zapowiedziała, że zwiększenie nacisku na rozwój energetyki prosumenckiej będzie jedną z uwag Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii do projektu Polityki Energetycznej Polski.