Gazprom kontra Naftohaz. Rosja i Ukraina wciąż nie uzgodniły spraw gazowych

psav zdjęcie głównePieskow wskazał, że na rozmowach prezydentów, w których uczestniczyli szefowie koncernów gazowych – rosyjskiego Gazpromu i ukraińskiego Naftohazu – „przedstawiono stanowiska stron”. Wyjaśnił następnie, że „na razie nie udało się osiągnąć ostatecznych ustaleń”.
Wskazał w szczególności, że „na razie nie można mówić o tym, że udało się osiągnąć rozwiązanie problemu umowy tranzytowej i uregulowanie kwestii roszczeń w sądzie arbitrażowym w Sztokholmie”.
Przedstawiciel Kremla zaznaczył, że stanowiska stron „są dobrze znane” i zapowiedział, że szefowie Gazpromu i Naftohazu oraz ministrowie odpowiednich resortów będą dalej w kontakcie. Szef Gazpromu Aleksiej Miller potwierdził we wtorek, że spotkanie dwustronne z przedstawicielami Ukrainy odbędzie się w najbliższych dniach.
Pieskow zapewnił ponadto, że „czwórka normandzka” jest gotowa do przejawienia elastyczności w poszukiwaniu kompromisu w celu uregulowania konfliktu w Donbasie. Jednak kompromisy nie oznaczają odejścia od porozumień mińskich – zastrzegł. Jego zdaniem odejście od tych ustaleń grozi tym, że proces uregulowania „stanie się chaotyczny”.
Przedstawiciel Kremla wyjaśnił, że na spotkaniu prezydentów nie była omawiana w sposób merytoryczny idea Zełenskiego dotycząca utworzenia dodatkowej podgrupy, jaka zajmowałaby się sprawą przekazania granicy ukraińskiej w Donbasie pod kontrolę Kijowa. Nie mówiono w ogóle o innej inicjatywie Zełenskiego – powołania w Donbasie lokalnej straży, relacjonował Pieskow.
Rzecznik Putina ocenił, że pierwsze bezpośrednie spotkanie prezydentów Rosji i Ukrainy było „rzeczowe i pragmatyczne”; „strony jasno informowały o swoich stanowiskach i o tym, że się ze sobą nie zgadzają w wielu kwestiach”. Pieskow wyraził nadzieję, że spotkanie przyczyni się do dalszych „konstruktywnych kontaktów w imię rozwiązania tych trudnych problemów, jakie obecnie są pomiędzy Moskwą i Kijowem”.
>>> Czytaj też: Cena energii dla firm wzrośnie o 30-40 proc.? „To raczej niemożliwe”