Główna firma energetyczna w rękach Chin? USA ostrzegają Portugalię

psav zdjęcie główneW wywiadzie opublikowanym na łamach lizbońskiego dziennika „Jornal Economico” Glass podkreślił, że „nie zagraniczny podmiot, ale bezpośrednio państwo” powinno sprawować nadzór nad strategicznym sektorem energetycznym.
Dyplomata napisał, że jego krytyka nie dotyczy portugalsko-chińskich relacji handlowych, gdyż Waszyngton także prowadzi duże przedsięwzięcia z Pekinem. Jak jednak napisał, przeraża go wizja podporządkowania energetyki mocarstwu spoza Sojuszu Północnoatlantyckiego.
„Tego typu naruszenie bezpieczeństwa narodowego nie może mieć miejsca ani w Portugalii, ani w USA, ani w żadnym innym kraju członkowskim NATO” – podkreślił Glass.
Amerykański ambasador zapowiedział, że spółka China Three Gorges, która w 2018 r. ogłosiła skup akcji EDP w celu przejęcia tej portugalskiej firmy, w przypadku zrealizowania tej transakcji nie zostanie wpuszczona na rynek amerykański, gdzie działa już jedna ze spółek córek grupy EDP. „USA mogą nakazać EDP sprzedanie jej amerykańskiej spółki” – ostrzegł Glass.
China Three Gorges posiada pakiet 23,27 proc. udziałów EDP i jest głównym akcjonariuszem tego przedsiębiorstwa. W skład akcjonariuszy tej spółki weszła w grudniu 2011 r. po nabyciu od portugalskiego rządu 21,35 proc. udziałów.
Piątkowy wywiad ambasadora USA to druga w ostatnich dniach krytyczna wypowiedź tego dyplomaty pod adresem władz Portugalii w związku z „uzależnianiem strategicznych sektorów od Chin”.
Na przełomie lutego i marca Glass był w grupie amerykańskich urzędników, która w Lizbonie rozmawiała z socjalistycznym rządem Antonia Costy. Naciskali oni na władze Portugalii, aby odrzuciły ofertę dotyczącą technologii 5G od chińskich spółek telekomunikacyjnych, takich jak Huawei.
Przedstawiciele amerykańskiej administracji przestrzegali, że wejście do Portugalii chińskich spółek w związku z 5G może podważyć wiarygodność Lizbony jako sojusznika w ramach NATO. Twierdzili, że zwiększy to zagrożenie dla bezpieczeństwa zarówno całego NATO, jak i jego poszczególnych państw członkowskich.
W grudniu ub.r. podczas wizyty prezydenta Chin Xi Jinpinga w Lizbonie międzynarodowa spółka Altice podpisała z Huawei umowę o współpracy w rozwoju sieci 5G na terytorium Portugalii. Władze Altice tłumaczyły wówczas, że w przypadku pojawienia się „antagonistycznych decyzji politycznych” są gotowe ponownie przeanalizować tę współpracę.
Stany Zjednoczone wielokrotnie ostrzegały przed możliwością wykorzystywania produktów Huawei przez chińskie władze do szpiegowania lub cybersabotażu. W 2018 r. z tego samego powodu Australia i Nowa Zelandia zablokowały możliwość używania podzespołów tego producenta w swoich sieciach 5G.
W czwartek Państwowe Centrum ds. Cyberbezpieczeństwa (CNC) w Lizbonie nie wyraziło sprzeciwu wobec współpracy instytucji państwowych i firm działających w Portugalii z chińskimi spółkami telekomunikacyjnymi, takimi jak Huawei. Choć urząd wskazał, że podejrzenia co do działań szpiegowskich mogą mieć podstawy, przestrzegł jednak przed negatywnym nastawieniem wobec firm z ChRL. Według CNC nie stanowią one większego zagrożenia niż inne spółki spoza Unii Europejskiej, które chciałyby rozwijać technologię 5G.>>> Czytaj też: Publicysta Reutera: Złożona przez Polskę oferta płacenia za obecność wojsk USA jest groźnym precedensem