Premier: koniec monopolu Gazpromu i Niemiec na użycie rurociągu OPAL

psav zdjęcie główneJak zaznaczył premier, to bardzo ważny i korzystny dla nas wyrok. „Wygraliśmy z Komisją Europejską spór fundamentalny o gazociąg Opal, który jest de facto przedłużeniem gazociągu Nord Stream 1, czyli zbudowanego już gazociągu między Rosją a Niemcami”.
Dodał, że „budujemy bezpieczeństwo, suwerenność w oparciu o Baltic Pipe, czyli gazociąg bałtycki do Norwegii, który za parę lat będzie gotowy, o zwiększenie wydobycia krajowego, o rozbudowę terminala LNG w Świnoujściu i nowy terminal w Zatoce Gdańskiej (…)”.
Wskazał, że to daje nam już bezprecedensowe bezpieczeństwo w porównaniu do tego sprzed kilku lat. „Ale my chcemy być jednocześnie dystrybutorem gazu i korzystać z tego na przyszłość, i w tym kierunku idziemy, dlatego monopolistyczna siła Gazpromu, która byłaby wzmocniona, gdyby nie dzisiejszy wyrok Trybunału, stanowił dla nas zagrożenie. – dodał.
„Ten wyrok spowodował, że Gazprom i Niemcy nie będą mogli używać, tego idącego wzdłuż naszej zachodniej granicy, gazociągu Opal w 100 procentach w sposób monopolistyczny” – podkreślił.
Według premiera „poddanie tego rurociągu regułom konkurencyjnym tworzy lepsze warunki do konkurowania z gazem rosyjskim i dużo lepsze warunki do zapewnienia pełnej suwerenności i bezpieczeństwa, ale też niższych kosztów gazu w Polsce za parę lat, jak będzie gazociąg bałtycki (Baltic Pipe – dop. red.)” – powiedział Morawiecki.
Dodał, że „już dziś koszty kupowania gazu znacząco spadły w porównaniu do cen, które musieliśmy płacić +z pistoletem przystawionym do głowy+ przez wiadomo kogo, pod dyktatem cenowym naszego jedynego partnera, niegdyś – kilka lat temu”.
Morawiecki wskazał, że „sytuacja się poprawia, a wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE jest dla nas korzystny”.
„Wygraliśmy ten spór z Komisją Europejską, to bardzo dobra wiadomość” – powiedział.
Polska wygrała z Komisją Europejską w sądzie UE w sprawie decyzji dotyczącej umożliwienia Gazpromowi większego wykorzystania gazociągu OPAL. „Decyzja ta została wydana z naruszeniem zasady solidarności energetycznej” – uzasadnili we wtorek sędziowie z Luksemburga.
Chodzi o wydaną 28 października 2016 roku zgodę KE na większe wykorzystanie lądowej odnogi Nord Streamu, czyli biegnącego wzdłuż niemiecko-polskiej granicy gazociągu Opal. Wcześniej Rosjanie wykorzystywali tylko połowę jego mocy, choć przez lata starali się go zmonopolizować.
Polski rząd, a także spółka zależna PGNiG, złożyły do unijnego sądu pozwy przeciwko KE w sprawie decyzji dotyczącej rurociągu w grudniu 2018 roku. Warszawa argumentowała, że postanowienie KE jest niekorzystne dla bezpieczeństwa energetycznego Polski.
Komentując we wtorek wyrok TSUE polskie MSZ podkreśliło, że unijny sąd podzielił stanowisko polskiego rządu i uznał, że zaskarżona decyzja została wydana z naruszeniem zasady solidarności energetycznej.
„Zdaniem Sądu Komisja nie zbadała, jakie mogą być średnioterminowe skutki – zwłaszcza dla polityki Polski w dziedzinie energetyki – przekierowania na trasę tranzytu Nord Stream 1/Opal części ilości gazu ziemnego przesyłanych uprzednio gazociągami Jamał i Braterstwo” – zaznaczył resort spraw zagranicznych.
W przekonaniu polskiego rządu – oświadczyło MSZ – „wyrok Sądu będzie miał istotne znaczenie dla konkurencji na rynku gazu i zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego UE”.>>> Czytaj też: Gazociąg OPAL: obowiązuje decyzja z 2009 r. Rosyjski ekspert krytykuje postanowienie Sądu UE