Prezydent podpisał nowelę obniżającą akcyzę na energię elektryczną

psav zdjęcie główneSejm uchwalił nowelizację w piątek, a Senat poparł ją bez poprawek w nocy z piątku na sobotę.”Pan prezydent wielokrotnie podkreślał, że każda ustawa, która jest
ustawą prospołeczną, która służy Polakom, będzie przez niego podpisana. I
tak też jest w tej sytuacji. Pan prezydent podpisał ustawę, o której
tutaj rozmawiamy.(…) Jak rozumiem, będzie ona w poniedziałek pewnie
ogłoszona w Dzienniku Ustaw. I wchodzi od 1 stycznia 2019 w życie. My
się cieszymy, że tym ważnym problemem rząd się zajął” – powiedział w
Spychalski w Polsat News, informując, że prezydent podpisał nowelizację w
sobotę wieczorem.Jak mówił, „oczywiście zawsze można powiedzieć”, że za późno rząd się
tym zajął i że parlament mógł nad tym dłużej pracować. „Ale to już jest
wola parlamentu, że te prace wyglądały, tak, jak wyglądały. Natomiast
cieszymy się z tego, że te rozwiązania zostały przygotowane, że zostały
do pana prezydenta przesłane. Stąd decyzja pana prezydenta o podpisaniu
tej ustawy” – powiedział Spychalski.Przypomniał, że prezydent konsultował kwestię cen prądu jeszcze przed
świętami Bożego Narodzenia, gdy spotkał się w tej sprawie z ministrem
energii Krzysztofem Tchórzewskim.”Panu prezydentowi były przedstawiane różne warianty rozwiązania tego narastającego problemu” – dodał.Na uwagę, że spotkanie prezydenta z ministrem Tchórzewskim odbyło się
przed tym nim rząd złożył w Sejmie, w czwartek, autopoprawkę do
projektu zmian m.in. w ustawie o podatku akcyzowym, rzecznik prezydenta
odpowiedział: „Tak, zgadza się. Pan prezydent otrzymał wtedy różne
propozycje rozwiązań. Była rozmowa. Pan prezydent był na bieżąco
konsultowany, jeżeli chodzi o rozwiązania, które przygotowywał rząd”.
„Tutaj mieliśmy pełną wiedzę na ten temat, co się będzie działo. I stąd
taka decyzja pana prezydenta, żeby tę ustawę podpisać. Ona została
podpisana wczoraj wieczorem” – powiedział Spychalski.Zaznaczył też, że w rozmowach prezydenta z ministrem Tchórzewskim i z
premierem Mateuszem Morawieckim, uzgodniono, że „będą się odbywały
cykliczne spotkania, rozmowy na temat tego, jak te zmiany będę
funkcjonowały w przyszłym roku”. „I jaki jest pomysł na dalsza politykę”
– dodał.Zgodnie z nowelizacją zmniejszona zostaje akcyza na energię
elektryczną z 20 do 5 zł za MWh, obniżona zostaje też o 95 proc. opłata
przejściowa, płacona co miesiąc przez odbiorców energii elektrycznej w
rachunkach. Opłaty przesyłowe i dystrybucyjne, płacone przez odbiorców
zostają zamrożone na poziomie z 31 grudnia 2018 r.Z kolei ceny energii w 2019 r. zostają ustalone na poziomie taryf i
cenników sprzedawców obowiązujących 30 czerwca 2018 r. Umowy na dostawy w
2019 r., o ile zakładają wzrost cen w stosunku do poprzedniej umowy
danego podmiotu, do 1 kwietnia 2019 r. będą musiały być skorygowane do
poziomu z połowy 2018 r. z mocą od 1 stycznia 2019 r.W pierwotnym projekcie nowelizacji rząd zakładał obniżkę akcyzy i
opłaty przejściowej, w autopoprawce pojawiły się dalej idące
rozwiązania.Sprzedawcy, którzy w 2019 r. kupią energię na rynku drożej, niż
ustalona cena sprzedaży będą otrzymywać bezpośredni zwrot utraconego
przychodu z tworzonego przez nowelizację Funduszu Wypłaty Różnicy Ceny.
Sposób zwrotu określi minister energii w rozporządzeniu, używając
średnioważonej ceny rynkowej energii.Na spadku akcyzy w 2019 r. odbiorcy mają zaoszczędzić 1,85 mld zł, na
spadku opłaty przejściowej – 2,24 mld zł, na wypłatę różnicy cen
zarezerwowano 4 mld zł. Według rządu, wszystkie te działania powinny
pokryć w całości ewentualny wzrost rynkowych cen energii rzędu 60-100
zł/MWh.Fundusz Wypłaty Różnicy Ceny ma zostać zasilony 80 proc. pieniędzy ze
sprzedaży przez rząd w 2019 r. dodatkowych 55,8 mln uprawnień do emisji
CO2. 1 mld zł z tego tytułu ma trafić do krajowego systemu zielonych
inwestycji. Ma on dofinansowywać projekty nowych niskoemisyjnych źródeł
energii, modernizacje zmniejszające jednostkowy wskaźnik emisyjności lub
inwestycję w infrastrukturę dystrybucyjną.W uzasadnieniu rządu napisano, że cenniki i taryfy na 2019 były
„nieakceptowalne ze społecznego punktu widzenia”. Nowelizacja ma wejść w
życie 1 stycznia 2019 r.Według Marcina Kierwińskiego (PO-KO) uchwalona przez parlament i
podpisana przez prezydenta nowelizacja zawiera tymczasowe rozwiązania.
„Zagłosowaliśmy za nią, ponieważ nie chcemy, aby nieudolność rządów
PiS-u, obciążała Polaków. Natomiast to rozwiązanie jest rozwiązaniem
czasowym, nie rozwiązującym problemu” – powiedział Kierwiński w
niedzielę w Polsat News.
Z kolei szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Jacek Sasin (PiS)
podkreślał znaczenie tych rozwiązań dla Polaków. „Na rok 2020 trzeba
będzie oczywiście stworzyć pewien mechanizm finansowy dodatkowy,
ponieważ te pieniądze – te 4 mld zł, o których mówimy ze sprzedaży
certyfikatów, będą wykorzystane w tym roku (2019 – PAP). W roku
następnym musi być stworzona kolejna podstawa finansowa. Ale mechanizmy
zapisane w tej ustawie będą dalej obowiązywać” – powiedział.>>> Czytaj też: Czy wzrost cen prądu to efekt manipulacji na giełdzie?